fbpx

Człowiek poznaje świat za pomocą zmysłów. To dlatego dzieci wszystkiego chcą dotknąć, powąchać i posmakować. Także i tworzenie skojarzeń oparte jest o zmysły, o czym kapitaliści wiedzą od lat.

O wiele przyjemniej jest przecież kupować gdy z głośników rozbrzmiewa relaksująca playlista a przestrzeń sklepu wypełnia miły zapach.

Stare triki w nowej odsłonie

Te triki to nic szczególnego. Zwyczajne zachowanie w granicach zdrowej konkurencji.

Niektórzy przedsiębiorcy chcąc jednak wejść na wyższy stopień wtajemniczenia starają się wykorzystać poznanie zmysłowe by zarejestrować znak towarowy.

W odpowiedzi na rosnące potrzeby przedsiębiorców powstaje coraz to liczniejsze orzecznictwo.

Nikogo już nie dziwią niekonwencjonalne znaki towarowe. Tu jednak jawi się szereg pytań, w tym chociażby takie gdzie jest granica tego, co może zostać uznane za znak towarowy? Czy otwarcie, na kanwie nowego orzecznictwa, katalogu tego co za znak towarowy może być uznane, nie jest już czasem sprzeczne z jego ideą? Czy wreszcie, jak takie działania wpływa na sytuację na rynku i jakie to ma praktyczne znaczenie dla przedsiębiorców?

Z rejestrowaniem kolorów jako znaków towarowych nie jest tak kolorowo jak mogłoby się wydawać…

Chociaż nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby odcieniu koloru różowego wprowadzonego przez T-Mobile, szumnie nazwanego magentą, to jednak kwestia rejestrowania koloru jako znaku towarowego jest o wiele bardziej skomplikowana. 

A jak to bywa w nieoczywistych sytuacjach, stanowiska są oczywiście podzielone.

Jak rejestracja oliwki zmieniła świat

Kamieniem milowym dla rejestracji koloru jako znaku towarowego było orzeczenie w sprawie Qualitex Co. v. Jacobson Products Co.[1], w którym to Supreme Court w USA orzekł, że kolor spełnił przesłanki do rejestracji jako znak towarowy wynikające z obowiązujących przepisów (Lanham Act). Qualitex, który od lat produkował opaski na oczy do spania w charakterystycznym złotawym odcieniu oliwkowego. Gdy jego rywal Jacobson Products Co. zaczął wytwarzać opaski w zbliżonej kolorystyce Qualitex, wniósł o rejestrację ‘swojego’ koloru jako znaku towarowego oraz zgłosił naruszenie znaku towarowego przez Jacobson Products Co. Qualitex argumentował, że przepisy nie zakazują rejestracji jako znaku towarowe samego koloru, a skoro kolor spełnia przesłanki ustawowe, to powinno mu przysługiwać prawo do rejestracji. 

W sprawie podniesiono kilka istotnych argumentów, którym warto poświęcić kilka chwil.

Qualitex twierdził, że skoro można zarejestrować niekonwencjonalne znaki towarowe, odnosząc się w tym miejscu m.in. do charakterystycznego kształtu butelki Coca-Coli czy trzech brzęków dzwonków w reklamie amerykańskiej stacji telewizyjnej NBC, to nie widzi podstaw dla których, jeśli kolor nabył wtórną zdolność odróżniającą, nie mógłby zostać uznany za znak towarowy.

Zdaniem Qualitexu rejestracja koloru zgodna jest z celem realizowanym przez samą ideę rejestracji znaków towarowych, gdyż w wyniku tej czynności przedsiębiorcy są chronieni, a produkty trudniej podrobić. Dodatkowo Qualitex wskazywał, że inne przepisy federalne, jak chociażby te z zakresu ochrony nieuczciwej konkurencji przewidywały ochronę koloru jako takiego, a więc powinny to również gwarantować przepisy z zakresu własności intelektualnej (chyba w szczególności?). 

Złotawy odcień koloru oliwkowego zdaniem Qualitexu działał jak symbol, a przez lata stosowania nabył wtórną zdolność odróżniającą, którą klienci bez trudu z nim kojarzyli. Kolor nie miał żadnej dodatkowej funkcji względem produktu, to znaczy, że nie wpływał na jego ewentualną funkcjonalność czy użyteczność.

Argumenty przytoczone przez drugą stronę również nie były pozbawione sensu. Jacobson Co. wskazywał, że rejestracja kolorów jako znaków towarowych może doprowadzić do wzrostu niepewności w obrocie gospodarczym, gdyż trudno będzie ocenić dokładny odcień koloru na jaki został zarejestrowany znak. Jacobson Co. podkreślał, że z łatwością może dojść do pomylenia kolorów (trochę prawda a trochę nieprawda – złota oliwka była oryginalna i nie-do-pomylenia)[2] a wraz z wyblakaniem, znak będzie tracił zdolność odróżniającą. Jacobson Co. twierdził, że chociaż gama kolorów jest bardzo bogata to jednak szybko się skończy. Na szczęście sąd był kobietą i uznał, że złoto-oliwkowy to nie zielony i że nie dojdzie do pomylenia!

Co gdyby oliwka była czarna?

Na inne aspekty towarzyszące rejestracji koloru jako znaku towarowego zwrócono uwagę w sprawie Wal-Mart Stores, Inc. v. Samara Brothers.[3] W toku sprawy zostało wydane orzeczenie wyrażające wręcz radyklane stanowisko tj. że żaden kolor nigdy nie będzie całkowicie odróżnialny (distinctive) (a co z oliweczką?), jednak może być chroniony jako znak towarowy poprzez fakt posiadania wtórnej zdolności odróżniającej, jaką przez lata nabywał (uff). Można zatem uznać, że w orzeczeniu została ucieleśniona obawa Jacobson Co., że paleta barw nie jest jednak nieskończona.

Kolejnym orzeczeniem, które nabruździło nieco w zagadnieniu rejestracji kolorów jako znaku towarowego była sprawa Brunswick Corp. v. British Seagull.[4] Dotyczyła ona próby rejestracji koloru czarnego przez producenta zewnętrznych silników do łodzi. W niniejszej sprawie do rejestracji jednak nie doszło, z uwagi, na to, że kolor czarny w działalności gospodarczej tego rodzaju spełniał funkcje związane z użytecznością produktu. Sąd zwrócił uwagę na to, że wielu producentów w tej branży korzysta z koloru czarnego by dopasować silniki do zróżnicowanej kolorystyki łodzi, a taka rejestracja byłoby zatem niezgodna z zasadami uczciwej konkurencji. I chociaż sprawa dotyczyła łodzi, to jednak wyraziła podstawową zasadę fashionistek, że czarny pasuje do wszystkiego!

Do kwestii rejestracji kolorów bardziej przychylnie odniósł się japoński urząd patentowy, który od kwietnia 2015 r. dopuścił taką możliwość. Dwa pierwsze kolory zarejestrowane zostały w lutym 2017 r. Pierwszy dla gumek ściernych marki MONO, zastrzegając dla tego produktu poziome paski w kolorach: granatowym, białym i czarnym, zaś drugi dla sieci Seven-eleveb będąc kombinacją kolorów białego, czerwonego, pomarańczowego oraz zielonego, ułożonych w poziome paski. To była właśnie ta magiczna różnica, gdyż Japończycy dopuszczali kombinacje kolorów, a nie układ, że jeden kolor to jeden znak.[5]

Monokolor vs. Multikolor

Na deser sprawa typowo fashionistyczna, w której pojawił się wątek rejestracji koloru jako znaku towarowego. Wszyscy wiemy, że czerwone podeszwy są bueno. Wszyscy wiemy, że to podeszwy szpilek Louboutin. Yves Saint Laurent pewnie też o tym wiedział a jednak wypuścił linię butów monokolor. Oczywiście też czerwonych bo czerwony to kolor miłości i w ogóle jest sexy. Skończyło się oczywiście problemem, a konkretnie sprawą Christian Louboutin, S.A. v. Yves Saint Laurent America Holding[6], w której sąd wskazał na bardzo istotną cechę jaką posiadały czerwone podeszwy Louboutin (znak towarowy). Uznano bowiem, że w podeszwie Louboutin rozchodzi się o kontrast porównując z resztą buta i do tego ogranicza się ich znak. Yves Saint Laurent wypuszczając calutki czerwony but no cóż, zrobił głupio bo kto to kupi… ale znaku towarowego Louboutin nie naruszył.

 Oczywiście orzeczeń było dużo, dużo więcej, w tym chociażby sprawa przewoźnika UPS – który zarejestrował kolor ‘brązowej czekolady’, a gdy już dopytywałam w duchu – „ale mlecznej czy gorzkiej?” – to okazało się, że wskazał dokładnie barwę i odcień koloru (Pantone Matching System 462C, więc chyba jednak mleczna), co bezsprzecznie zabezpiecza wnioskodawcę przed ewentualnymi pomyłkami.

Wydaje się, że rejestrowanie znaków wzbudza sporo emocji, a zarówno argumenty za jak i przeciwko mają swoją logikę. Jako producent z jednej strony można poszaleć i zarejestrować sobie kolor mieć do tylko dla siebie. Z drugiej strony trzeba być bardzo ostrożnym decydując się na korzystanie z danego koloru, gdyż być może ktoś nas już uprzedził i ten kolor zarezerwował!

Na koniec, miłe Panie zła wiadomość, kolor różowy jest już zajęty przez T-Mobile.[7] Przepraszam, jest to kolor magenta. 

[1] https://supreme.justia.com/cases/federal/us/514/159/case.html
[2] https://www.nortonsupply.com/products/qualitex-press-pads?variant=29638120453  
[3] https://supreme.justia.com/cases/federal/us/529/205/case.html
[4] https://openjurist.org/35/f3d/1527/brunswick-corporation-v-british-seagull-limited
[5] http://japanip.blogspot.com/2017/03/the-first-registration-of-color-per-se.html
[6] https://law.justia.com/cases/federal/appellate-courts/ca2/11-3303/11-3303-2013-03-08.html
[7] https://www.gpo.gov/fdsys/granule/USCOURTS-txsd-4_13-cv-02478/USCOURTS-txsd-4_13-cv-02478-2