Pop-up stores szansą dla marek odzieżowych?

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Choć w Polsce pojawiły się stosunkowo niedawno to z czasem zyskują coraz większą popularność — pop-up stores, nazywane „znikającymi sklepami” to dynamiczne i kreatywne rozwiązanie dające duże możliwości szczególnie w branży mody.

Koncepcja pop-up stores, czyli sklepów tymczasowych pojawiła się na rynkach światowych w latach 90-tych i okazała się sukcesem. Korzystały z niej i nadal korzystają marki działające w najróżniejszych branżach zaczynając od motoryzacji poprzez gastronomię, a kończąc na modzie.

Co wyróżnia pop-up stores?

Cała idea pop-up retail opiera się na tworzeniu sklepów działających przez krótki czas (od jednego dnia do trzech miesięcy). Często wyróżniają się one designerskimi, nietuzinkowymi aranżacjami wnętrz. Lokowane są w najbardziej ruchliwych i zatłoczonych miejscach, gdzie skupiają na sobie uwagę przechodniów np. na ulicach, w centrach miast, w centrach handlowych. Pojawiają się też podczas najróżniejszych eventów odwiedzanych przez duże liczby uczestników.

Pomysł wydaje się banalny, aczkolwiek w branży mody ma on niezwykle szerokie zastosowanie. Rezultaty jakie można osiągać wprowadzając tego typu rozwiązanie mogą być naprawdę zaskakujące.

Mała inwestycja z dużą szansą na zysk

Sklepy tymczasowe są wykorzystywane zarówno przez wielkie marki rozpoznawalne na całym świecie, jak i przez młodych projektantów. Minimalizują ryzyko start finansowych poniesionych w związku z próbą wejścia na rynek.

Za pomocą pop-up stores można sprawdzić czy w wybranej lokalizacji istnieje popyt na oferowane przez markę produkty bez konieczności inwestowania dużych sum pieniężnych. Jest to o wiele szybszy i mniej zobowiązujący sposób wkroczenia na rynek niż tradycyjne wielkopowierzchniowe sklepy.

Pop-up store jako forma reklamy

Z uwagi na wciąż jeszcze niezbyt popularną w Polsce formę, pop-upy wzbudzają niemałe zainteresowanie wśród przechodniów. Mogą stanowić całkiem skuteczny kanał reklamy dla marki.

Sprawdzają się też przy wprowadzaniu nowego produktu przez funkcjonująca już firmę. Zazwyczaj z ich działaniem wiążą się intrygujące kampanie reklamowe, happeningi, spotkania, co wzmaga zainteresowaniem ze strony mediów i ma wpływ na rozbudowę PR‑u marki.

Przykładem efektownego i przemyślanego pod względem marketingowym pop-upu był sklep Nike działający w Hong-Kongu, w którym to klienci mogli sami zaprojektować unikalne buty. Z kolei pop-up marki Adidas w Londynie stał się małym centrum wydarzeń kulturalnych. Można było go odwiedzać przez 6 dni i nocy, w trakcie których odbyły się liczne pokazy filmów, wystawy sztuki undergroundowej etc.

Pop-up stores w e‑commerce

W odpowiedzi na potrzeby klientów związane z wygodą i łatwym dostępem do produktu coraz częściej stawiamy na omnichannel w e‑commerce. Sklepy tymczasowe mogą stanowić jeden z nowych kanałów rozwoju i dotarcia do klienta.

Marka działająca wyłącznie w obszarze e‑commerce ma szansę za pośrednictwem pop-up store wyjść poza schemat i zdobyć nowych klientów lub też sprawić, że dotychczasowi będą mieli możliwość przetestowania produktu na żywo. Dzięki pop-up shops możemy też bezpiecznie zweryfikować, czy warto rozszerzyć kanał swojej działalności o sklep stacjonarny.

Pop-upy mogą służyć jako sezonowa przymierzalnia dla sklepu internetowego, czy rodzaj promocji w okresach wzmożonego ruchu w dziedzinie handlu.

Dla kogo jest ten pomysł?

Wydaje mi się, że na pop-up stores najwięcej zyskają najmniej doświadczeni przedstawiciele branży modowej, przede wszystkim młodzi projektanci, którzy nie dysponują tak dużym budżetem jak marki o ugruntowanej pozycji. Mogą oni wejść na rynek dzięki „sklepom widmo” w tańszy i mniej ryzykowny sposób.

Jest to rozwiązanie elastyczne, pozwalające często zmieniać lokalizację. Umożliwia promowanie działalności w różnych miejscach. Daje szansę na zbadanie, w których lokalizacjach sprzedawany towar wzbudza największe zainteresowanie i gdzie generuje największe zyski.

Często do budowy „znikających sklepów” używane są niedrogie, ekologiczne materiały lub wykorzystywane są stoiska o małych powierzchniach, co pozwala ograniczyć koszty.

Coraz więcej galerii handlowych oferuje tego typu nieduże przestrzenie. Różnica w cenie pomiędzy wynajmem lokalu na stałe, a korzystaniem z niedużej powierzchni okresowo wynosi nawet do 80%.

Niezaprzeczalnie jest to alternatywa dla sklepów komercyjnych i szansa na rozwój dla start-upów. W dużej mierze sukces pop-upu zależy od kreatywności marki.

W Polsce koncepcja ta nie zyskała jeszcze takiej popularności jak w Stanach Zjednoczonych, Japonii czy Niemczech, dlatego wciąż wzbudza duże zainteresowanie. Może warto to wykorzystać?

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *