Prasówka #31 — 11 października 2018

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dziś czwartek, zatem zapraszamy na cotygodniową prasówkę! W niej m.in. o zwiększającej się roli mikro-mikro influencerów w kampaniach marketingowych, sporze wokół znaku towarowego FEYONCE oraz ostatnim wyczynie Banksy’ego.

Życzymy miłej lektury!

1. MAŁY MOŻE WIĘCEJ?       

Współcześnie nikogo nie dziwi już fakt korzystania przez wielkie marki z usług influencerów podczas kampanii marketingowych. Są oni bowiem w stanie wpłynąć na konsumenckie wybory swoich fanów znacznie bardziej, niż tradycyjne reklamy z udziałem celebrytów. Choć na kontrakty liczyć mogą głównie Ci z nich, którzy szczycą się milionami obserwujących, zauważalny jest trend zatrudniania także mikro-mikro influencerów, których obserwuje mniej niż 1000 osób. Ich główną zaletą jest przede wszystkim wiarygodność, gdyż na działalność ich bardziej znanych kolegów (którzy za odpowiednią sumę są nieraz w stanie powiedzieć wszystko) patrzy się z coraz większym dystansem. Z usług mikro-mikro influencerów skorzystała m.in. firma Johnson & Johnson, co przełożyło się na zwiększenie sprzedaży produktów linii Clean & Clear o 19%.
Czytaj dalej

2. ZWYKŁA GRA SŁÓW CZY NARUSZENIE ZNAKU TOWAROWEGO?       

Pewien amerykański przedsiębiorca, kierujący swoją ofertę głównie do osób zaręczonych, oznaczał swoje produkty znakiem towarowym FEYONCE. Nie został on jednak zarejestrowany ze względu na zbyt duże podobieństwo do już istniejącego znaku BEYONCE, należącego oczywiście do amerykańskiej piosenkarki. W tej sytuacji gwiazda wytoczyła przedsiębiorcy proces, domagając się zakazania pozwanemu używania znaku FEYONCE. Wbrew jej oczekiwaniom, sędzia nie wydał jednak wyroku wstępnego, uznając że chociaż sporny znak nawiązuje do nazwiska piosenkarki, jest jednocześnie grą słów (“fiance” oznacza “narzeczony”), co zmniejsza ryzyko powiązania go przez konsumentów z Beyonce i “rozproszenia” siły oddziaływania jej znaku. Sprawa będzie zatem toczyła się dalej, dostarczając zapewne sporo emocji prawnikom z dziedziny własności intelektualnej.
Czytaj dalej

3. DŹWIĘKOWCY FILMÓW ANIMOWANYCH DOSTANĄ TANTIEMY       

Wkład operatorów dźwięku w powstanie utworu audiowizualnego jest rzeczą oczywistą, podobnie jak zaliczenie ich do grona współtwórców utworu. Z tego tytułu przysługują im tantiemy, czyli proporcjonalna część zysków, m.in. z wyświetlania utworów w kinach czy telewizji. Co ciekawe, przez długi czas tantiem nie otrzymywali dźwiękowcy filmów animowanych, będąc w niezrozumiały sposób dyskryminowani względem ich kolegów pracujących przy filmach fabularnych, dokumentalnych itd. Sytuację tą zmieniła dopiero uchwała Rady Administracyjnej Stowarzyszenia Filmowców Polskich z dnia 12 czerwca 2018 r., która ustaliła proporcję udziału dźwiękowców w utworze na 3%.
Czytaj dalej

4. NAJDROŻSZE ŚCINKI ŚWIATA       

Tajemniczy artysta używający pseudonimu Banksy kolejny raz zszokował świat. Tuż po zakończeniu licytacji jego dzieła pt. “Dziewczynka z balonem”, uruchomił ukrytą w ramach obrazu niszczarkę, która pocięła obraz na oczach publiczności. Choć wrzawa towarzysząca temu wydarzeniu może paradoksalnie podnieść wartość dzieła, być może jego świeżo upieczony nabywca nie chciałby wykładać za nie ponad miliona funtów (taką bowiem cenę osiągnęło na licytacji). Gdyby cała sprawa działa się w naszym kraju, prawdopodobnie mógłby on uchylić się od skutków prawnych swojego oświadczenia woli, powołując się na błąd.
Czytaj dalej

A czy Wy trafiliście na jakieś ciekawe sprawy dotyczące prawa własności intelektualnej w ostatnim czasie? Dajcie znać!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *