fbpx

Serdecznie polecamy naszą cotygodniową prasówkę! Przeczytacie w niej m.in. o próbie rejestracji znaku towarowego przypominającego wulgaryzm, znaku towarowym dla “obuwia przyszłości” oraz wirtualnych influencerach.

Życzymy miłej lektury!

1. Czy znak towarowy może być wulgarny?

Amerykański Sąd Najwyższy rozstrzygnie w czerwcu o losach znaku towarowego “FUCT”, który przypomina jeden z wulgaryzmów używanych w krajach anglojęzycznych. Właściciel znaku – firma Brunetti – twierdzi, że odmowa jego rejestracji przez Urząd Patentowy stanowi naruszenie gwarantowanej konstytucyjnie wolności słowa. Urząd Patentowy odpowiada zaś, że zakaz rejestracji “skandalicznych” i “niemoralnych” znaków nie ogranicza możliwości jego używania w obrocie, a jedynie pozbawia zapewnianej przez prawo ochrony.
Czytaj dalej

2. Znak towarowy dla “inteligentnego obuwia”

Firma Nike złożyła w amerykańskim Urzędzie Patentowym wniosek o rejestrację znaku towarowego “FOOTWARE” w odniesieniu do oprogramowania i urządzeń elektronicznych przeznaczonych do montażu w “obuwiu przyszłości”. Jest on niewielką modyfikacją angielskiego słowa “FOOTWEAR” (“obuwie”) oraz grą słów nawiązującą do “HARDWARE” (“sprzęt komputerowy”) i “SOFTWARE” (“oprogramowanie”). Choć firma nie zdecydowała się na rejestrację znaku w odniesieniu do obuwia (byłby bowiem praktycznie identyczny z nazwą rodzaju produktu), w świadomości konsumentów fraza “FOOTWARE” będzie obejmowała cały but, a nie tylko wbudowaną w niego elektronikę.
Czytaj dalej

3. Wirtualna konkurencja dla influencerów

Wszystko wskazuje na to, że “ludzcy” influencerzy działający w mediach społecznościowych będą niedługo konkurowali nie tylko między sobą, lecz także z wytworami nowych technologii. Okazuje się bowiem, że wirtualne postacie stworzone przy wykorzystaniu grafiki komputerowej są w stanie przyciągnąć wielotysięczne rzesze obserwujących oraz zainteresowanie wielkich marek. Do najpopularniejszych należą Noonoouri (wirtualna ambasadorka marki Dior), Lil Miquela (jej profil na Instagramie śledzi 1,5 mln użytkowników) oraz pierwszy w tym gronie mężczyzna Liam Nikuro.
Czytaj dalej


4. Specjalistyczne sądy batem na podróbki

W jednej z poprzednich prasówek informowaliśmy o planach utworzenia specjalnych sądów ds. własności intelektualnej, które miałby zajmować się też podrobionymi towarami. O tym, że takie rozwiązanie jest bardzo potrzebne, świadczy wartość obrotu podróbkami i towarami pirackimi, która w latach 2013-2016 wzrosła o 120 mld euro. Dodatkowym argumentem jest także sprawne działanie specjalistycznych sądów już istniejących, np. XXII Wydziału Sądu Okręgowego w Warszawie, zajmującego się naruszeniami unijnych znaków towarowych i wzorów wspólnotowych.
Czytaj dalej

A czy Wy trafiliście na jakieś ciekawe sprawy dotyczące prawa własności intelektualnej w ostatnim czasie? Dajcie znać!

Prasówka powstała przy współpracy zespołu Kancelarii Snażyk Korol Mordaka.